Zamość.wonder.pl Pomnik Ratusz Kamienice Podcienia ArsenaĹ Katedra Park Fortyfikacje Herb
WITAMY W HETMAŃSKIM GRODZIE
Start
 Piątek, 3 września 2010

http://zamosc.is.wonder.pl/obrazki/katedra.jpg Katedra pw. Zmartwychwstania Pańskiego i św. Tomasza Apostoła - patrona rodu Zamoyskich, a także całego miasta - należy do najwspanialszych zabytków polskiej architektury sakralnej. Ma ogromną wartość nie tylko artystyczną, lecz i historyczną. Jest bowiem jednym z najstarszych zabytków Zamościa.
Zdjęcia są tu
A plan tutaj
Kolegiatę ufundował założyciel miasta Jan Saryusz Zamoyski a zaprojektował ją i budowę nadzorował sam mistrz Bernardo Morando. Prace rozpoczęto w 1587, gmach wznoszono przez 11 lat. Miała to być główna świątynia zamojskiej ordynacji. To tu uroczyście "namaszczano" kolejnych ordynatów, to tu składali oni przysięgę wierności statutowi, to tu spoczywają po śmierci.
http://zamosc.is.wonder.pl/obrazki/okno.jpg Na gzymsach zewnętrznej elewacji możemy dostrzec wyryte litery. Są to nie tylko znaki montażowe, ale także symboliczne. Każde z 23 otaczających budowlę przęseł jest oznaczone łacińską literą, które razem tworzą alfabet - od A do Z. Jest to nawiązanie do greckiego pojęcia Alfa i Omega, symbolu Chrystusa: Ja jestem Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni, Początek i koniec (Ap 22, 13).
Pierwotnie fasada była bardzo bogato zdobiona herbami rodu Zamoyskich oraz kamiennymi dekoracjami podkreślającymi kult Najświętszej Marii Panny. Jednak elewację ogołocono w XIX wieku, gdy miasto przebudowywał Jan Mallet - Malletski.
Tak na ten temat pisze Andrzej Kędziora w opracowaniu "Kolegiata Zamojska": W latach 1824 - 26 doszło do gruntownej przebudowy Kolegiaty kosztem 100 tysięcy zł wyłożonych przez rząd Królestwa Kongresowego. Niestety, przebudowa ta została wykonana pod dyktando zaborcy. Przebieg prac nadzorował ściśle książę Konstanty. Zmierzały one przede wszystkim do zatarcia wotywno - zwycięskiego charakteru świątyni, zbyt wiele mówiącego o żyjącym w pamięci Narodu wielkim Hetmanie. Zmianie uległa szata architektoniczno - dekoracyjna Kolegiaty. Przebudowa boleśnie dotknęła fasady o wspaniałym niegdyś szczycie. Zdarto herby Zamoyskich. Elewacje pomalowano na żółto. Zastąpiono starą ambonę i ołtarze nowymi, zamalowano polichromie, usunięto portrety ordynatów i część epitafiów.
Gmach jest okazały, ma 45 m długości i 30 m szerokości, może pomieścić 3 tys. wiernych. Taką liczbę mieszkańców planował założyciel Zamościa.

Nawa główna
http://zamosc.is.wonder.pl/obrazki/nawa.gl.jpg Z zewnątrz solidna budowla zaskakuje nas w środku smukłym "gotyckim" wyglądem. Do nieba zda się pną strzeliste filary tworzące arkady. Wysokie na 20 m kolebkowe sklepienie nawy głównej zdobi misterna siatka sztukaterii. Niżej nad łukami arkad widzimy ciekawe motywy figuralne i roślinne. Faliste wicie roślin skomponowane zostały z pęków egzotycznych owoców i kwiatów. Spięto je maskami: starca z rozwianymi włosami, królowej, demona ze skrzydłami nietoperza, groteskową twarzą patrzącą w obie strony, dziwną syreną o rozszczepionym ogonie, parami hybrydycznych stworów i mandragorą. W górnym punkcie łuku 10 arkad wyrzeźbiono w kamieniu głowy. Głowy te tworzą interesujący, ale trudny do zinterpretowania cykl pięciu par zwróconych ku sobie twarzy wąsatych mężczyzn i kobiet z rozwianymi włosami. Znawcy rozróżniają wśród nich króla i królową, poetę, Turka i Egipcjankę. Rzeźby te można rozumieć jako ilustracje Kościoła Powszechnego. Niektórzy zaś uważają, że są one (jak w antycznych świątyniach zwycięstwa) symbolami jeńców wojennych, którzy podtrzymują sklepienie na znak pokonania ich siły i skruszenia pychy.

Prezbiterium
http://zamosc.is.wonder.pl/obrazki/krataprezbit.jpg Nad arkadą prezbiterium łaciński napis głosi: Pani Moja Bogurodzica Dziewica Jest Wzięta Do Nieba. Według legendy to słowa św. Tomasza, który pierwotnie nie wierzył we wniebowzięcie Marii. Prezbiterium jest znacznie niższe od nawy głównej, więc sprawia "mroczne" wrażenie, jakby to była tajemnicza część kościoła. Sklepienie nad ołtarzem to sztukateryjne dzieło samego mistrza Bernarda Morando.
Pierwotny drewniany ołtarz dla kolegiaty wykonano w Wenecji na zamówienie hetmana Jana Zamoyskiego w 1604 w stylu wczesnobarokowym. Ołtarz ten w 1783 przeniesiono do świątyni w Tarnogrodzie. Obecny pochodzi z XVIII wieku, wykonał go nieznany twórca ze stiuku pokrytego mączką marmurową (stiuk marmoryzowany).
Obraz w ołtarzu przedstawia św. Tomasza ze Zmartwychwstałym Chrystusem. Przy kolumnach stoją naturalnej wielkości figury czterech świętych. Od lewej: Jan Chrzciciel, Piotr, Paweł oraz Jan Ewangelista.
http://zamosc.is.wonder.pl/obrazki/tabernakulum.jpgOłtarz zwieńcza rzeźba przedstawiająca Świętą Trójcę wśród obłoków i w otoczeniu aniołów. Nad nią jaśnieje okrągłe okno z wyobrażeniem Ducha Świętego i z rozbiegającymi się - jakby z monstrancji - promieniami. W centralnym punkcie ołtarza stoi okazałe tabernakulum wykonane z litego srebra w 1748. Należy ono do największych i najciekawszych dzieł złotnictwa polskiego. Wykonane zostało przez wrocławskich złotników Beniamina Hentschla i Jana Chrystiana Jancke według projektu Jerzego de Kawe. Po obu stronach tabernakulum umieszczono dwa kartusze w kształcie monstrancji z herbami Jelita i Rawicz należącymi do fundatorów - Tomasza Zamoyskiego i jego żony Teresy z Michowskich.
Na ścianach prezbiterium wiszą cztery duże obrazy ze scenami z życia św. Tomasza Apostoła ufundowane przez Tomasza Zamoyskiego w 1627. Od lewej widzimy męczeńską śmierć św. Tomasza przebitego trzema włóczniami (alegoria herbu Jelita) oraz św. Tomasza nawracającego pogan w Indiach. Dalej, po prawej stronie ołtarza umieszczono obraz Chrystusa otrzymującego wiadomość o umierającym Łazarzu, następny obraz to Chrystus i apostołowie po Ostatniej Wieczerzy.
Prezbiterium oddziela od nawy głównej wspaniała, kuta z żelaza balustrada z bardzo bogatym motywem roślinnym.

http://zamosc.is.wonder.pl/obrazki/krypty.wejscie.jpg Idąc od prezbiterium w prawo, do nawy południowej, mijamy umieszczone w posadzce żelazne drzwi z herbami Zamoyskich. Widnieje na nich łaciński napis "Fundatorom wdzięczna pamięć". Drzwi te prowadzą do krypt, w których spoczywają zamojscy ordynaci wraz z rodzinami.
Na filarze między prezbiterium a przylegającą do niego z prawej strony kaplicą znajduje się epitafium zmarłego w 1613 Pawła Piaskowskiego, towarzysza wypraw wojennych Wielkiego Kanclerza. To epitafium, moim zdaniem, jest jednym z ładniejszych epitafiów katedry zamojskiej. A to ze względu na bardzo ciekawą wykonaną w piaskowcu dekorację rzeźbiarską, która biegnie dookoła płyty z czarnego marmuru. Jest ona wykonana w stylu manierystycznym szkoły gdańskiej.
W katedrze znajduje się osiem czynnych kaplic: 4 na prawo i 4 na lewo od ołtarza.

Kaplica Ordynacka
http://zamosc.is.wonder.pl/obrazki/kap.ordynacka.jpg Katedra to miejsce, w którym nie tylko możemy wielbić Boga, ale także podziwiać wielkiego założyciela Zamościa oraz dzieło jego architekta, budowniczego całego miasta, Bernarda Morando. Przed nami na prawo od ołtarza w nawie bocznej znajduje się okazała kaplica Zamoyskich pw. Przemienienia Pańskiego. Ta, chyba najpiękniejsza i najbogatsza w wystroju kaplica, zwana jest również Ordynacką. Od nawy południowej oddziela ją bogato zdobiona krata. W jej polach bramowych widzimy włócznie z herbu Jelita oplecione wieńcami laurowymi. Sufit kaplicy zdobią piękne sztukaterie z 1635 - ich twórcą jest Włoch Jan Chrzciciel Falconi (Giovanni Battista Falconi). Jego dziełem jest też widoczna w posadzce kaplicy wykonana z czarnego marmuru płyta nagrobna założyciela Zamościa. Znajdujący się na niej napis głosi Tu leży Jan Zamoyski - zmarł roku pańskiego 1605 dnia 8 czerwca. Podobno kiedyś chciano zdjąć ową płytę, by odkryć znajdujący się w podłodze owalny otwór, przez który byłby widoczny stojący w podziemiach murowany sarkofag Jana Zamoyskiego.
http://zamosc.is.wonder.pl/obrazki/kap.ordynacka.2.jpg Z płytą tą wiąże się pewna zagadka. Otóż Zamoyski zmarł 5 dni wcześniej, niż wskazana na niej data. Wprawdzie płytę wykonano dopiero kilkanaście lat po jego śmierci, ale czy wykonawcy jego testamentu mogliby się aż tak pomylić? A gdyby tę pomyłkę popełniono w Italii, tam gdzie była wytwarzana, to czy wykonawca testamentu II ordynat Tomasz Zamoyski by ją przyjął? Wyjaśnienie jest bardziej prozaiczne. Otóż mosiężne litery były restaurowane. Datę pomylono w XIX wieku podczas remontu.
W prawym rogu kaplicy widzimy nagrobek XIV Ordynata Tomasza Zamoyskiego. To naturalistyczne dzieło z białego marmuru wykonał w 1891 Włoch Antonio Argenti z Mediolanu. Nagrobek przedstawia wizję z ostatniego dnia życia ordynata - leżącemu na łożu śmierci ukazuje się zmarła w wieku 8 lat jego córka, która wskazuje mu drogę do nieba. Obraz w ołtarzu kaplicy przedstawia scenę Przemienienia Pańskiego. Nad stallami wiszą portrety pierwszego i drugiego ordynata (Jana Zamoyskiego i Tomasza Zamoyskiego) namalowane przez Wojciecha Gersona w 1869.

Kaplica Różańcowa
http://zamosc.is.wonder.pl/obrazki/kap.rozancowa.jpg Idąc dalej dochodzimy do kaplicy pw. Matki Boskiej Różańcowej, zwanej też Różańcową lub Bractwa Różańcowego. Konsekrowana w 1637 z intencji II ordynata Tomasza Zamoyskiego, należała do Bractwa Różańcowego Dominikanów. Do 1988 w ołtarzu znajdował się obraz Matki Bożej Hetmańskiej. Dziś w jego miejscu widzimy obraz z drugiej połowy XIX wieku, a właściwie kopię obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Inne obrazy w tej kaplicy to wizerunek Matki Boskiej z Dzieciątkiem i św. Dominikiem otrzymującym różaniec, pędzla Józefa Buchbindera z 1908. Obraz znajdujący się w zwieńczeniu ołtarza przedstawia Boga Ojca. W kaplicy znajdują się zasługujące na uwagę dwa epitafia. Jedną tablicę wmurowano tu ku czci Floriana Zamoyskiego - zmarłego w 1638 chorążego chełmskiego. Drugie epitafium poświęcone jest osobie Szymona Szymonowicza - poety, współzałożyciela Akademii Zamojskiej, przyjaciela kanclerza Jana Zamoyskiego i wychowawcy jego syna Tomasza.

Kaplica Infułacka
http://zamosc.is.wonder.pl/obrazki/kap.infulacka.jpg Przed nami następna kaplica, kaplica Infułacka, zwana także kaplicą św. Mikołaja. Na cześć swego patrona ufundował ją pierwszy infułat Kapituły Zamojskiej (stąd nazwa kaplicy) Mikołaj Kiślicki, który sprawował tę zaszczytną funkcję od 1600 do 1620. Fundator był też doktorem teologii oraz rektorem Akademii Zamojskiej. Drewniany ołtarz pochodzi prawdopodobnie z XVII wieku. Po jego obu stronach stoją dwie naturalnej wielkości rzeźby patronów Polski: św.Stanisław (po lewej) i św.Wojciech. W ołtarzu wisi pokaźnych rozmiarów obraz pochodzący z 1612, na którym widzimy św. Mikołaja błogosławiącego trzy klęczące postacie. Dwie z nich to para królewska (niektóre źródła podają, że jest to król Zygmunt III z żoną Anną) oraz ksiądz Mikołaj Kiślicki, fundator kaplicy. Nad ołtarzem widzimy obraz Wniebowzięcia NMP z początku XVIII wieku, a na przeciwległej ścianie obraz Ukrzyżowanie.
Wychodząc z kaplicy Infułackiej zatrzymajmy się na chwilę przy filarze nawy głównej przy epitafium Szymona Birkowskiego - zmarłego w 1626 rektora Akademii Zamojskiej. Szymon Birkowski był także doktorem nauk medycznych, filologiem, filozofem, absolwentem Akademii Krakowskiej i uniwersytetu w Padwie.

Kaplica Relikwii
http://zamosc.is.wonder.pl/obrazki/kap.relikwii.jpg Następną kaplicą, którą zwiedzamy w zamojskiej katedrze jest kaplica Relikwii pw. św. Marii Magdaleny. Jest to druga i ostatnia kaplica, którą oddziela od nawy krata, tym razem drewniana, o formach barokowo - gotyckich, pochodząca z drugiej połowy XIX wieku. W barokowym ołtarzu z XVII wieku zgromadzono sporo (około 30) relikwiarzy. W większości maja one kształt małych trumienek. Nad ołtarzem obraz przedstawiający św. Marię Magdalenę autorstwa Henryka Matjaślaka pochodzący z 1908.
Na ścianie naprzeciwko ołtarza znajduje się duże epitafium ozdobione ornamentem i dwiema tarczami herbowymi Tomasza Oleśnickiego, zmarłego w 1622 starościca bełzkiego.

Chór
http://zamosc.is.wonder.pl/obrazki/organy.jpg Z nawy południowej przejdźmy do nawy głównej, by spojrzeć na wznoszący się nad nami chór. Jest to wielkich rozmiarów dzieło rzeźbiarskie wykonane w 1601. Przypomina trójprzęsłową loggię arkadową o korynckich kolumnach pokrytych płaskorzeźbami. Projektant świątyni zastosował tu oryginalne i jedyne w Polsce rozwiązanie konstrukcyjne. Skrajne arkady frontowe nie spoczywają na filarach, lecz oparte są na kluczach niskich arkad poprzecznych. Płaskorzeźby chóru zadziwiają bogactwem motywów roślinnych i figuralnych. Możemy tu między innymi odnaleźć ptaki na winnych gronach trzymające w dziobach obrączki, a także o ekspresyjnym wyrazie twarze. Niegdyś na chór prowadziły dwustronne wachlarzowe schody podkreślające niezwykłość i rzec by można dostojność konstrukcji. Niestety, zostały rozebrane w 1825 i dzisiaj na chór wchodzi się żeliwnymi kręconymi schodami.
Na chórze znajdują się wspaniale brzmiące 25 głosowe organy, ufundowane przez XV ordynata Maurycego Klemensa Zamoyskiego w 1895. Organy wykonał i zainstalował Jan Śliwiński ze Lwowa. W zwieńczeniu tego monumentalnego dzieła stoi figura króla Dawida z harfą.
Na marginesie, szkoda że ten wspaniały instrument nie jest częściej wykorzystywany w innych celach niż uroczystości kościelne. Można by przecież, wzorem Krasnobrodu czy Kazimierza Dolnego, latem organizować koncerty organowe, przyciągając tym samym do katedry nie tylko mieszkańców Zamościa, ale także turystów.

Kaplica Akademicka
http://zamosc.is.wonder.pl/obrazki/kap.akademicka.jpg Dalej przed nami kaplica Akademicka pw. św. Jana Kantego - patrona Akademii Zamojskiej. W późnobarokowym ołtarzu znajduje się obraz pochodzący z XVII wieku. Przedstawia św. Jana Kantego (Jana z Kęt) adorującego Matkę Boską z Dzieciątkiem. Niezwykle ciekawa jest snycerska rama obrazu. W rzeźbionej ramie u dołu artysta umieścił główne elementy herbu Akademii Zamojskiej. W lewym polu widnieje złota poprzeczna belka z herbami otoczona sześcioma gwiazdami (po trzy z każdej strony), a w prawym trzy charakterystyczne włócznie z herbu Jelita. Właściwy herb Akademii widnieje na kartuszu nad ołtarzem. Po bokach ołtarza stoją dwie figury doktorów kościoła: św. Grzegorza Wielkiego i św. Augustyna z Hippony. Na lewej ścianie kaplicy umieszczono epitafium zmarłego w 1605 franciszkanina Dominika Convalisa, profesora teologii Akademii Zamojskiej. Widnieje na nim popiersie tego zakonnika wyrzeźbione przez Błażeja Gocmana.

Kaplica Zwiastowania NMP
http://zamosc.is.wonder.pl/obrazki/kap.zwiastowania.jpg Idąc dalej w kierunku ołtarza dochodzimy do kaplicy Bractwa Literackiego, która od powstania kościoła nosi wezwanie Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny. W latach 1610 - 1809 kaplica związana była z Bractwem Literackim. Bractwo to skupiało ówczesną elitę miasta, należeli doń profesorowie Akademii Zamojskiej i co znakomitsi mieszczanie, do których zaliczane były osoby umiejące czytać po polsku i po łacinie. Kaplica ta zasługuje na szczególną uwagę zwiedzających ze względu na obraz Zwiastowanie NMP umieszczony w rokokowym ołtarzu z XVIII wieku. Obraz ten pędzla Carla Dolci należy do arcydzieł malarstwa religijnego w zbiorach polskich. Przywiózł go z Włoch w 1650 roku III ordynat Jan Sobiepan Zamoyski. Jest to kopia słynnego dzieła z XV wieku z kościoła Santissima Annunziata we Florencji. Obrazy malowane według tego samego pierwowzoru znajdują się w Katedrze Poznańskiej i w kościele kapucynów w Krakowie. Według znawców ustępują one jednak obrazowi zamojskiemu.
Na przeciwległej do ołtarza ścianie wmurowano epitafium Maryny z Obrowskich Leśniewskiej zmarłej w 1612 i zmarłego dwa lata wcześniej jej syna Andrzeja Boremelskiego. Epitafium to zasługuje na szczególną uwagę ze względu na bogactwo manierystycznych form dekoracyjnych typu niderlandzkiego.
Wychodząc z kaplicy zwróćmy uwagę na filar między nawami. Znajduje się tu epitafium zmarłego w 1626 sekretarza królewskiego Pawła Paczyńskiego.

Kaplica Chrystusa Ukrzyżowanego
http://zamosc.is.wonder.pl/obrazki/kap.chrystusa.jpg W kaplicy mamy ołtarz z XVIII wieku z czterema kolumnami. Jego boczne skrzydła tworzy sześć bogatych płaskorzeźb o tematyce pasyjnej. Na lewym widzimy: Pocałunek Judasza, Cierniem Koronowanie i Modlitwę w Ogrójcu, zaś na prawym: Chrystusa przed Piłatem, Jezusa z Szat Obnażonego oraz Jezusa Upadającego pod Krzyżem. Na uwagę zasługuje znakomite dzieło jakim jest rokokowy krucyfiks o wyjątkowo dramatycznej ekspresji. Tu trudno opowiadać, tu trzeba stanąć przed Nim i na własne oczy Go zobaczyć. W zwieńczeniu ołtarza mamy dwa płonące serca wśród obłoków i promieni, nieco niżej veraikon - chusta z odbiciem twarzy Chrystusa. W ołtarzu widzimy także małą trumienkę z relikwiami św. Kazimierza. Na przeciwległej ścianie wisi obraz pochodzący z przełomu XIX i XX wieku, przedstawia św. Stanisława z Piotrowinem.

Kaplica Matki Bożej Łaskawej
http://zamosc.is.wonder.pl/obrazki/kap.mbl.jpg Jest to już ostatnia czynna kaplica. Rozpoczęliśmy i kończymy ten spacer po katedrze przy dwóch według mnie najważniejszych kaplicach. Pierwsza, przypomnę, ważna ze świeckiego punktu widzenia kaplica Ordynacka stanowi w zasadzie grobowiec rodu założyciela miasta Jana Zamoyskiego. Ostatnia zaś jest najważniejsza z punktu widzenia wiernych, a to ze względu na słynący łaskami obraz. Wizerunek Matki Bożej Łaskawej zwanej też Matką Bożą Opieki otaczany jest niezwykłym kultem przez mieszkańców Zamościa prawie od chwili jego powstania w drugiej połowie XVIII wieku. Obraz namalował osadzony na odwachu więzień, człowiek posądzony o popełnienie zbrodni. Czując się czystym w obliczu Wszechstwórcy i własnego sumienia, a znalazłszy w wilgotnym i ciemnym swem mieszkaniu nakreślił obraz Bogarodzicy na drzwiach swego więzienia i jako Opiekunkę utrapionych błagał Ją o ulgę w cierpieniach i wykazanie jego niewinności. Po krótkiej, ale gorącej modlitwie łańcuchy krępujące jego wyschłe członki opadają, a obraz Bogarodzicy nakreślony jego ręką nagła światłość otacza.... Następnie obraz Matki Bożej Odwachowskiej wycięto z drzwi i zawieszono na ścianie odwachu, mieszczącego się wtedy pod schodami ratusza. Przypuszcza się, że w chwilach zagrożenia zawieszano go także na murach otaczających miasto. W 1803 w uroczystej procesji obraz zostaje przeniesiony z odwachu i umieszczony w neobarokowym ołtarzu kaplicy. Słynący z cudów wizerunek przyciągał tłumy żarliwie modlących się ludzi. W 2000 roku został ukoronowany papieskimi koronami. Obraz kilkakrotnie "poprawiano", przemalowywano i upiększano. Na początku XIX wieku został ozdobiony tkaniną zakrywającą całe tło, srebrnymi sukienkami i złoconymi koronami w otoczeniu wieńca z dwunastu gwiazd. Na ołtarzu między kolumnami stoją dwie rzeźby - św. Kazimierz i św. Jadwiga. Na przeciwległej ścianie kaplicy zawieszony jest obraz z XIX wieku przedstawiający św. Józefa z Dzieciątkiem.
Tekst i ilustacje są autorstwa Wojtka N.

© Zamość zadziwia - www.zamosc.wonder.pl